Blog > Komentarze do wpisu

hakuna matata

w czwartek robiłam sernik, bo w piątek miałam Gości, dzisiaj postanowiłam zrobić obiad i to z dwóch dań. wracam "do starości" ;) i stwierdzam, że jestem w tym dobra! :P

Wczoraj Jańskie Łaźnie i deska!!! R E W E L A C J A !!! kupiłam buciory- mogę polecić Head'a, rękawiczki- coraz większe przekonanie mam do Salomona, więc pewnie na spodnie ichniejsze też się skusze. w końcu mogłam wypróbować też kurtkę, jak da radę przy silnym wietrze i okazała się też dobrym wyborem, stąd myśli nad spodniami tej firmy. Deska i wiązania na kolejny sezon, bo trochę złotówek muszę zatrzymać na wyjazdy tu i tam ;) już nawet jeżdżę na froncie, ale na czerwonym szlaku jeszcze się trochę boję, bo 3 razy wypieprzyłam się przodem do kierunku jazdy, a to niefajne uczucie:/ dwa tygodnie temu 3 godziny z Łukaszem-Instruktorem, wczoraj już 1,5. I Go też polecam jako nauczyciela! :) fajowy wyjazd, masa śmiechu przy okazji! choć też i rozmowy poważne. Jeżdziłam cały dzień z Łukaszem "Brzydalem";P- strażakiem, któremu dziekuję za wspólną naukę, śmiechy, rozmowy :) tyle, że nie było komedii romantycznej w drodze powrotnej ;) Ci, co trzeba wiedzą, o co chodzi :) bolą mnie łapki, ciut tyłek i mięśnie brzucha i boli mnie kolano, bo mam wielkiego siniola od tych upadków , boli mnie też kark i marzę o masażu, ale dzisiaj niedziela...ja chcę znowu na stok!!! :)))

błogie lenistwo dnia dzisiejszego! dochodzę jednak do wniosku,że im dłużej śpię, tym bardziej jestem zmęczona i nic mi się nie chce:/ idę zaraz na saunę, a potem praca, bo muszę się "odlenić".

Pan B. się odezwał. Brakuje mi Go...no nic...do przodu! :)

aaaa, bo mi się spodobało;)

aaa, skoro już tak bawię się we wklejki, to jeszcze jedno! BO WIERZYĆ TRZEBA!!!

na dziejszy wieczór:

niedziela, 06 lutego 2011, aniskoja

Polecane wpisy