Blog > Komentarze do wpisu

codzienne takie tam;)

pobudka o 6:00 i pierwsze słowa rzucone głośno "kurwa"! a okazało się, że squash o 7 rano to rewelacyjna sprawa!!! dodatkowo z Trenerem, dzięki któremu czuję wszystko!:))) trzeba będzie to powtarzać! a z pracą też da się wyrobić, bo to niesamowicie nadaje pędu i bardziej się chce!

Znajomi ostatnio się martwią, że chyba mnie ciut po...kręciło. może rzeczywiście trochę przesadzam...bo zaraz dopadnie mnie przemęczenie z niewyspania itd, ale nadrabiam witaminkami! postanowiłam "wyczyścić" lodówkę i zamrażarkę, żeby rozmrozić w końcu i odkryłam mrożone truskawki, z których właśnie zrobiłam pyyyyycha koktail :))) poza tym zestaw polecony przez Pana B., czyli bratek, magez, cynk :) a swoją drogą...skierowania na badania krwi chyba już się "przeterminowały" :/ (chyba niezadobrze umyłam te truskawki przed zamrożeniem ;) )

jutro jak uda mi się zarezerwować bilety->teatr!

a w sobotę-> deska! po dzisiejszym treningu squasha postanowiłam,że już od pierwszych szusów na desce, chcę Instruktora! cholernie ciężko się odzwyczaić od złych przyzwyczajeń!

 

 

czwartek, 20 stycznia 2011, aniskoja

Polecane wpisy

  • hu hu ha! ni ch...:P

    dzisiaj z dużym podmuchem od Białoskrzydlatego! w drodze do pracy miałabym czołówkę, bo jakiś idiota-ślepiec zdecydował się wyprzedzać! i teraz wracając ze squa

  • wina, wina, wina dajcie!

    fajowo rozpoczęty tydzień! znów mi ze sobą dobrze :) mam ochotę wygłupiać się, choć postanowiłam niedawno być poważną małpą! to chyba jednak nie wyjdzie;) dzisi

  • psycho killers.

    Cenię WO i GW za brak tabu: cipkomaty . rozleniwienie weekendowe zupełne! wyspałam się, był teatr -"opat" ( czuję niedosyt po obejrzeniu), był film "oznaki życi

  • "Truciciel" - och...

    To chyba moje pierwsze lekkie rozczarowanie w "Och Teatrze". "Truciciel"Erica Chappella ma wszystko, żeby było zabawnie, a tu jakoś tak nijako. (Oczywiście, wg

  • POŻEGNANIA, czyli koniec świata

    Kiedy sprawdzałam w programie tygodniowym, jaki spektakl szykuje się na poniedziałek, tytuł "Pożegnania" niewiele mi powiedział. Pamiętałam powieść pana Stanisł